czwartek, 11 lipca 2013

Rozdział 58.

CASSIE
Przewracając się na drugi bok, wpadłam na kogoś lub coś. Nie przypominam sobie żebym kładła się spać z kimś. Otworzyłam oczy i ujrzałam uśmiechniętego Lou.
-Dzień dobry-pocałował mnie w czoło.
Wtuliłam się w niego bardziej. Brakowało mi tego i to bardzo,ale teraz mam nadzieję,że się wszystko ułoży.
-Tęskniłem za tym-szepnął-za Tobą i za tymi porankami takimi jak dzisiaj.
Poczułam jak moje policzku robią się cieplejsze. Zaśmiałam się. Podniosłam głowę i lekko musnęłam jego usta, on za to pogłębił pocałunek. Jednak nie dane nam było cieszenie się sobą,bo do pokoju wparowali chłopaki.
-Co tam zakochańce?-zapytał Liam.
-Kiedy ślub?-zapytał Zayn.
-Co? Jaki ślub ?-zapytałam.
-Lou nie zrobiłeś tego ?
-Czego nie zrobił?-nie wiedziałam o co im chodzi.
Zayn i Liam stanęli przy drzwiach, a Lou wstał z łóżka. Pomógł mi również wstać. Niall'a chyba nie było. Patrzyłam to na Lou to na chłopaków. Lou coś wyciągnął z szuflady i podszedł do mnie. Uklęknął na jego kolano.
-Cassie czy zostaniesz moją żoną?
Patrzyłam w jego oczy, na prawdę chciał żebym została jego żoną. Poczułam napływające łzy do oczu.
-Tak-przytuliłam się do niego.
Założył mi pierścionek na palec i pocałował.
-Lou powiedź jej prawdę.
-Jaką?
-Te zaręczyny .. to ściema. Żarcik-powiedział Zayn.
-Ohh nienawidzę was!-krzyknęłam i zeszłam na dół.
W sumie niezły mi ten żart zrobili, ale z drugiej strony, ja się tu prawie popłakałam,a oni mi takie coś mówią.
-Jesteś zła?-usłyszałam głos Lou przy swoim uchu.
-Nie.
-Już myślałem.
-Szczerze niezły ten żart.
-To oni wymyślili nie ja!
-Czyli im ma się oberwać?
-Tak-pocałował mnie w policzek i zaczął robić śniadanie.
Ja z to usiadłam na blacie kuchennym i patrzyłam jak Lou się wysila.

NIALL
Chodziłem po parku. Nudziło mi się w domu, więc stwierdziłem,że trochę powietrza mi nie zaszkodzi. Przechodziłem koło par, było ich tu pełno.Usiadłem na jednej z ławek.
-Hej Niall mogę prosić o autograf i zdjęcie?
-Jasne-uśmiechnąłem się.
Zrobiłem sobie zdjęcie z brunetką i dałem jej autograf. Zauważyłem jej rany na nadgarstkach.
-Nie rób tego więcej. Dla mnie-pokazałem na rany.
Dziewczyny szybko je schowała i spojrzała na mnie ze łzami w oczach. Pokiwała twierdząco głową i mnie przytuliła. Odwzajemniłem gest. Znów usiadłem na ławkę.
-Zajęte?-zapytała blondynka z książką w ręce.
-Nie-odparłem.
Dziewczyna usiadła. Miała na sobie beżową sukienkę i marynarkę. Długie blond włosy, Była ładna i pewnie zajęta.
-Nie powinieneś chodzić sam.
-Niby czemu?
-Fanki, paparazzi..
-Ohh,a już myślałem,że mnie nie znasz.
-Znam, ale nie jestem jak większość,że chce tylko autograf i zdjęcie.
-Jesteś chyba jedyną dziewczyną,która tak mówi.
-Na pewno jest ich więcej.
-A no fakt jest na przykład moje przyjaciółki.
-Nicole i Cassie?
-Yhym, skąd wiesz?
-Nicole i Harry są znów razem, a co do Cassie i Lou nie wiem.
-Może w najbliższym czasie się dowiesz.Więc znasz mnie,ale ja nie znam Ciebie. Jak Ci na imię?
-Charlotte.
-Charlotte-powtórzyłem-piękne imię.
-Dziękuje.
-Słuchaj chyba masz rację,że nie powinienem się tu kręcić sam. Zapraszam na kawę.
-Raczej nie powinnam.
-Spokojnie wytłumaczę im kim jesteś. Nie muszą wszystkiego wiedzieć.
Dziewczyna się zaśmiała i poszła razem ze mną do pobliskiej kawiarni.

NICOLE
Wypoczynek minął bardzo miło. Wyobrażałam sobie inaczej, ale cieszę się, że tak wyszło wszystko. Mam nadzieję, że Cass z Tommo sobie długo i poważnie porozmawiali. Mimo, że jest ode mnie starsza, jest moją siostrą to czasami zachowuje się dziecinniej niż ja. Razem z Harry'm lecieliśmy z nadzieją, że kiedy wejdziemy do domu będzie wszystko okay. I tak właśnie było. Louis z Cassie i Liam'em siedzieli w salonie na kanapie, Zayn spotyka się z Perrie,a Niall wyszedł gdzieś. Pogadaliśmy trochę z nimi i poszliśmy zanieść walizki do pokoju Harry'ego, a potem do mnie jak pojedziemy.
-Śpisz ze mną w łóżku?-zapytał chłopak, kiedy usiadłam się.
-Zobaczy się, zgoda ?-uśmiechnęłam się, a on odwzajemnił dając odpowiedź, że się zgadza.
Nie to, że nie chce z nim spać, tylko jestem strasznie zmęczona i ciężko się śpi pod jedną pościelą z osobą, która rozpycha się na całe łóżko. Razem zeszliśmy na dół gdzie siedział już tylko Liam. Jak się okazało Cassie i Louis poszli do chłopaka pokoju. Nie chcę sobie wyobrażać co tam się własnie dzieje. Usiedliśmy się na kanapie i oglądaliśmy razem z Liamem. W końcu się znudziliśmy i chłopaki zaczęli grać na playstation.
-No graj z nami-zachęcali mnie.
-Pomaluję sobie paznokcie, grajcie sami-odparłam i poszłam na górę.
Jedno wielkie pytanie: `Czy ja kiedykolwiek przyniosłam tutaj lakiery i tak dalej?`. Przeszukałam wszystko i nic nie znalazłam.
-Przejdę się do domu po lakiery-powiedziałam ubierając sandały.
-Pojadę z Tobą-powiedział Harry.
-I będzie cały dom latał, lepiej zostań-zaśmiał się Liam, a Styles dał mu kuksańca w ramie na co On się zaśmiał.
-Zostań. Dam sobie radę-uśmiechnęłam się i wzięłam klucz wychodząc od nich.
Kiedy szłam sobie kawałeczek zatrzymało się czarne auto tuż przy mnie. Zdezorientowana rozejrzałam się wokół i zero żywej duszy. Przestraszyłam się. Szybko od razu zniknęła i pojawił się dobrze zbudowany łysy mężczyzna. Ściągnęłam przeciwsłoneczne okulary i zmarszczyłam brwi. Po chwili otworzyły się drzwi pasażera. Teraz to sram w gacie.


OD AUTOREK:
Tak bardzo, ale to bardzo chciałabym was przeprosić, że dawno nie dodawałyśmy rozdziału, ale ja-Anita-jakoś nie miałam weny. Dawno tak nie miałam i źle się z tym czuję. Jeszcze raz przepraszam :)-Anita x.
Jak podoba się rozdział? Co myślicie? Ciekawi co stanie się w następnym rozdziale ? Już niebawem skaaarby nasze :)
+jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałach napiszcie swoje nazwy @ ♥-Marika xo
Charlotte Evans.

3 komentarze:

  1. No wszyscy pogodzeni xD oooo niall logos poznal. Aww*.* podoba Sie baardzo :d @gabka17 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Superrrr jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahahaha... Początek mnie rozjebał B) A Niall poznał jakąś śliczniastą dziewczynę... Awwwww... Ciekawe, co z tego wyjdzie :* Rozdział świetny, Marta <3 @marteczka200

    OdpowiedzUsuń